KrwawaMerry napisał(a):Ja po deksowych podróżach jestem całkowicie rozbita
Podobnie, bezpośrednio po tripie nie mam ochoty na nic, nie chcę nikogo widzieć ani z nikim rozmawiać, większość zwykłych codziennych czynności wydaje mi się misjami z kosmosu, świat budzi we mnie odrazę i niechęć, czasem też lęk. Następnego dnia wszystko przechodzi i czuję się lepiej i jakoś tak beztrosko chociaż bardzo pusto przy tym.