Ze mnie też dxm wyciąga na ostrzejszych tripach lęki i ogólnie wszystko co staram się wyprzeć ze świadomości. Fazę deksową można porównać do nagłego spuszczenia wściekłych psów ze smyczy. W moim przypadku pomogło poddanie się, przyzwolenie psom na samowolę i zagryzienie tej która się broniła próbując na siłę wepchnąć psy do ciemnej piwnicy. Początkowo myślała ona błędnie że obecność tych rozjuszonych zwierząt zaśmiecających tylko pomieszczenia piwniczne nie ma wpływu na wyżej umiejscowione w budowli pokoje, ale szybko przekonała się jak bardzo się myli, bo brudna woda zanieczyszczona przez stado ignorowanych, wściekłych psów zaczęła przedostawać się na wyższe piętra. Ratowała pielęgnowane pokoje środkami czystości, i ciągłym myciem podłóg, ale na dłuższą metę metody te nie odnosiły zamierzonego skutku, i musiała maskować brudy (czyt. pogrążać się w swoich urojeniach, automanipulacjach i kłamstwach). W domu przybywało zarazków i wilgoci, tapety zaczęły schodzić, dywany zaczęły się rozpadać. Było to już widoczne nawet dla osób oglądających jej dom z zewnątrz. Zdecydowała że tym razem wypuści psy z piwnicy, i da zrobić im ze sobą co tylko chcą. Rzuciły się na nią, pogryzły. To nie było miłe, znienawidziła je początkowo, ale nie zraziła się na szczęście do dxm-u. Obserwując je dokładnie zaczęła rozumieć ich zachowanie, a im więcej rozumiała tym mniej nienawidziła, a z czasem nawet znalazła sposób jak im pomóc i sprawić aby żyły w harmonii ze sobą.
Po odbyciu ostrych tripów oczyściła piwnicę , wyremontowała swój dom, a ponieważ psy biegały wolne, i zadowolone, nie zaśmiecały już pomieszczeń piwnicznych.
W taki sposób właśnie pomógł mi dxm
Po ostrych tripach czuje się zazwyczaj jak po wyrzyganiu niestrawnego żarcia zalegającego w żołądku. Lekka i oczyszczona.
Wypieranie ze świadomości bolesnych wspomnień nie pozostaje bez wpływu na samopoczucie, sposób myślenia i zachowanie. Warto czasami ( ale nie zawsze, przecież dex można używać tak samo do zabawy,dla poprawy humoru czy w każdym inny celu) użyć dxm-u jako pomocy w znalezieniu genezy swoich problemów psychicznych.
Zaznaczam że należy mieć świadomość że nie każdemu taka terapia pomoże, czasami może pogorszyć obecny stan ale każdy ma swój rozum i potrafi chyba mniej więcej wyobrazić sobie konsekwencję swoich eksperymentów ( zarówno negatywne jak i pozytywne). Nie polecam, nie doradzam, nie chcę przyczynić się do czyjejś krzywdy.
KrwawaMerry napisał(a):A co do wpływu tripow na moje życie to jedyne co to dotarło do mnie jeszcze głębiej, ze swiat rzeczywisty jest strasznie pusty, bez większego wyrazu po prostu szary.
Ja mam wręcz odwrotnie. Po tripach cieszę się że znalazłam się w tak dziwnym, zaskakującym miejscu jak świat. Zachwyca mnie jego skomplikowanie, różnorodność, i groteskowość. Czuję się trochę jak dziecko które odkrywa wszystko na nowo, wszystkiemu się dziwi, i nic nie jest dla niego oczywiste.
Rzeczywistość zależy od percepcji umysłu.
Wynika z tego, że skoro nie ma dwóch identycznych umysłów nie ma też dwóch identycznych percepcji rzeczywistości.
Wynika z tego również, że to co dla jednego jest rzeczywistością innemu wydaje się szaleństwem