Mowie jak najbardziej poważnie, ale niewiem od czego to zależy, powiem ci tak: to jest uczucie strachu tak jakbyś miał zasnąć i masz wrazenie że nigdy sie nie obudzisz... przejebana sprawa, ale po paru nieprzespanych nockach wqurwisz sie i dasz sie ponieść

dasz rade.....