Jak rzucić te pierdolone fajki?

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderatorzy: Czeslaw, wisior, Wszyscy moderatorzy

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez KOSTEK888 » Wt lut 07, 2012 7:44 pm

Witam serdecznie na forum,
mój pierwszy post. A więc, nie palę drugi dzień. Przez dwa lata się trułem, dwa razy próbowałem rzucić, ale za każdym razem wracałem po wypiciu paru piwek. Powód jest prosty bo finansowy i chociaż mało paliłem bo tak gdzieś jedna paczka na dwa dni. Szkoda pieniędzy na ten shit :) Dodam, że ciągłe jakieś zajęcia, typu sprzątanie, oglądanie filmów, czytanie książek, pomaga mi osobiście.Trzymajcie kciuki! heh, pozdrawiam!
KOSTEK888
 
Posty: 3
Dołączył(a): Wt wrz 27, 2011 4:57 pm
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez Procent » Śr lut 08, 2012 11:45 am

Wcale tak dużo nie kopciłeś, ale decyzję trzeba pochwalić. U mnie najgorsze były pierwsze cztery dni. Kryzysy są rzeczą ludzką, i mogą się pojawić w każdej chwili, i trzeba na to zważać.

Jutro stuknie mi miesiąc bez fajczenia :cool:

Crytek, przechuju, próbuj dalej rzucać ;-)
'sram na życia blichtr, smakuje mi sól i gorycz,
nie muszę mieć niczego w chuj, mam bunt, i dosyć'


Ty, grypsujesz ? Nie, ja gry naprawiam.
Avatar użytkownika
Procent
 
Posty: 1332
Dołączył(a): Śr kwi 22, 2009 9:51 pm
Lokalizacja: Gdzie ulice nie mają imion.
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez Crytek » Śr lut 08, 2012 11:52 am

Zbyt dużo tytoniu mam, żeby rzucić, próbuję zejść do dwóch paczek dziennie, co i tak nieźle mi idzie. Najgorzej jest wieczorkiem, jak siedzę przy PC już tylko dla rozrywki, włączy człowiek ulubioną muzykę, czy zacznie oglądać jakiś ciekawy film i momentalnie schodzi paczka w 3 godziny, co teraz staram się zmienić, rotfl.
Obłęd, jak będę z dziewczyną to rzucę na dobre i, żeby mnie w chuj skręcało, etc. Poczekajmy do soboty, wszystko się powinno wyjaśnić, bo dzisiaj jadę do rodziców na kilka dni, mam wolne, etc. to chcę to jakoś wykorzystać, bo w domu to bym tylko myślał, co by tu zarzucić, etc.

Jeszcze wpadłem z kumplem na ciekawy pomysł, żeby nie palić przez cały jeden dzień i mamy siebie pilnować. On też tak jara po 2-3 paczki i ciekawi nas, kto jest bardziej wjebany i powie "koniec zakładu, muszę zapalić" :D
The Edge... there is no honest way to explain it, because the only people who really know where it is, are the ones who have gone over.
Hunter S. Thompson.
Avatar użytkownika
Crytek
 
Posty: 3168
Dołączył(a): N maja 23, 2010 10:11 pm
Lokalizacja: Nowhere
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez Procent » Śr lut 08, 2012 12:50 pm

Ja sobie nie wyobrażam jarać trzech paczek dziennie. Przyjmijmy, że 'na nogach' podczas dnia jesteś jakieś 15-16 godzin, to daje kiepa co jakieś 15 minut.
'sram na życia blichtr, smakuje mi sól i gorycz,
nie muszę mieć niczego w chuj, mam bunt, i dosyć'


Ty, grypsujesz ? Nie, ja gry naprawiam.
Avatar użytkownika
Procent
 
Posty: 1332
Dołączył(a): Śr kwi 22, 2009 9:51 pm
Lokalizacja: Gdzie ulice nie mają imion.
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez aidisid » Śr lut 08, 2012 1:04 pm

I chuj by to strzelił... na imprezie na gwałt potrzebowałem browara bo tak się najebałem że latałem jakbym przyjął łopatę koksu, no i po 2h takiego czystego napierdalania na dancefloorze poczułem że mi pizda schodzi a co najgorsze... susza w ryju, w kieszeni tylko karta, jak na złość inni nie chcą pić i mają karty :/ to trip do spożywczaka a tam... limit płatności kartą :wall: więc kupiłem fajki :nuts: i wróciłem do nałogu %-D
MJ, Hasz, Feta, DXM, Koks, Gałka Muszkatołowa, DMH, Kodeina, Kocimiętka - I co dalej?
Avatar użytkownika
aidisid
 
Posty: 293
Dołączył(a): N sty 15, 2012 2:02 am
Lokalizacja: P-N
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez motylos » Śr lut 08, 2012 2:19 pm

Bardzo łatwo jest rzucić fajki. Wystarczy mocne samozaparcie, motywacja. Kiedyś jak siedziałem przed kompem albo grałem w coś to nie chciało mi się palić, a jak wyszedłem na pole to automatycznie musiałem zapalić, bo widzę on pali to czemu ja nie mogę? Ostatnio zrobiłem sobie 3-miesięczną przerwę od palenia fajek i po tym strasznie nabrałem do nich dystansu. Ktoś poczęstuje, owszem zapale ale nie z konieczności. W piątek mogę zapalić 3faje i później nie palić miesiąc np. Trzeba dystansu.
Avatar użytkownika
motylos
 
Posty: 2
Dołączył(a): So lut 05, 2011 11:39 pm
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez wintermute » Śr lut 08, 2012 3:40 pm

rzucanie najlepiej zaczac od ustalenia mieszkania strefą bez dymu- palisz tylko na dworzue, za oknem itd. zimno i nieprzyjemnie, ale wciaz mozesz palic wiec nie tak zle.
jak ktos ma popiałe przy kompie, i maniere przeglądania netu, fejsa, pudelka i grania w WoWa z petem w ustach to nie ma opcji żeby rzucić. to samo jesli partner/ka pali.
wtedy trzeba sie pogodzic z nalogiem, pokochac tyton, ograniczyc wydatki kupujac (jak crytek) hurtowe ilosci tytoniu, zamęczanie się ciągłym rzucaniem, w warunkach zapewniających porażkę też ma negatywne skutki, na psychike i serducho :heart:

Błagam, nie miejcie takich błędów w dupiu ;) a.a.
Ostatnio edytowano Śr lut 08, 2012 5:49 pm przez angor animi, łącznie edytowano 1 raz
Powód: .
If you sit by the river long enough, the bodies of your friends form hyperreal will float by
Avatar użytkownika
wintermute
Kompetentny
Kompetentny
 
Posty: 803
Dołączył(a): N sie 27, 2006 1:58 pm
Lokalizacja: 3city
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez AntonX » Cz lut 09, 2012 2:33 pm

Jezeli ktos ma ochote pomoc sobie troszke jakims lekiem to polecam lek na receptę "Tabex". Moze niektorzy nie beda tego chwalic ale mi naprawde pomaga. Realnie zmniejsza chcice zapalenia i nie dziala na zasadzie niquitina.

Tyle ode mnie:)
Eyes chico, they never layin...
Avatar użytkownika
AntonX
 
Posty: 26
Dołączył(a): Pt gru 16, 2011 1:23 pm
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez Procent » Pt lut 10, 2012 1:26 pm

Kiedyś Kurwik napisał coś w stylu: Nie potraficie rzucić fajek ? Co Wy, cipy jesteście ? :cool:
'sram na życia blichtr, smakuje mi sól i gorycz,
nie muszę mieć niczego w chuj, mam bunt, i dosyć'


Ty, grypsujesz ? Nie, ja gry naprawiam.
Avatar użytkownika
Procent
 
Posty: 1332
Dołączył(a): Śr kwi 22, 2009 9:51 pm
Lokalizacja: Gdzie ulice nie mają imion.
Płeć: chłopak

Re: Jak rzucić te pierdolone fajki?

Postprzez SpiralTribe23 » Pt lut 10, 2012 4:02 pm

AntonX napisał(a):Jezeli ktos ma ochote pomoc sobie troszke jakims lekiem to polecam lek na receptę "Tabex". Moze niektorzy nie beda tego chwalic ale mi naprawde pomaga. Realnie zmniejsza chcice zapalenia i nie dziala na zasadzie niquitina.

Tyle ode mnie:)



mój brat stosuje Tabex i też rzucil. Przez pierwsze 2 tygodnie z tego co pamietam palił i brał tabex bo tak mu lekarz kazał, żeby i jarał i brał te tabletki, a pozniej coraz mnie papierosów aż wreszcie zejscie do samych tabletek i teraz tylko 2 tabletki dziennie bierze, ponoc bardzo dobry srodek ten Tabex
zachwala go bardzo:)

a ja już 2 miesiące nie pale tego szitu:)
Don't ask me why i am weedgetarian, ask yourself why you are still not ?!
Avatar użytkownika
SpiralTribe23
 
Posty: 56
Dołączył(a): So paź 09, 2010 1:08 am
Płeć: chłopak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Detox

  • Reklama