Kodeina - knajpa

Barman, lej antka!

Moderator: Opioidy, depresanty

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez Kakarottoo » N maja 06, 2012 4:40 pm

idontknow napisał(a):Nie wiesz o czym mówisz, IMO.

No a jakim prawem stwierdzasz, że tak nie można. Faktycznie zdecydowana większość wpada znowu w ciąg znowu wychodzi i znowu wpada ale zawsze znajdzie się te parę osób które będą w stanie brać od czasu do czasu.
IMO przesadzasz.
Avatar użytkownika
Kakarottoo
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt cze 28, 2011 9:08 pm
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez miumin » N maja 06, 2012 5:19 pm

angor animi napisał(a):A czy ten terapeuta powie jak jest u większości ludzi czy wie jak to jest u 100%?


To się nazywa bajka pt. "Mnie to nie dotyczy". Czy czyta to ktoś, kto nigdy sobie jej nie opowiedział?

LucretiaMyReflection napisał(a):Zresztą, to nie moja sprawa kto co ćpa. Wkurza mnie tylko ten dysonans w nachalnej propagandzie własnego sukcesu. I nagle, alleluja! Okazało się, że nie tylko mnie.


No kochana, też podskakiwałem, ale zostałem okrzyczany przez laskę Angora, to sobie dałem spokój. Nie będę się na forum przepychał.

Kakarottoo napisał(a):
idontknow napisał(a):Nie wiesz o czym mówisz, IMO.

No a jakim prawem stwierdzasz, że tak nie można. Faktycznie zdecydowana większość wpada znowu w ciąg znowu wychodzi i znowu wpada ale zawsze znajdzie się te parę osób które będą w stanie brać od czasu do czasu.


Nie znamy takich osób. Sama piszesz, że po pierwszym załapaniu działania kody poszłaś w ciąg 3 mce, a takie rzeczy pierdolisz?

Kurwa, ten dział jest naprawdę niesamowity. Nigdzie nie ma takiego pierdolenia, takiego totalnego braku samoświadomości u większości niby to ogarniętych userów... Jak wchodzę w dział morfina/heroina to widzę jakąś powściągliwość, świadomość sytuacji... tutaj - cyrk na kółkach przez większość czasu.
Który lubię, to jasne, nawet na długo przed tknięciem kody lubiłem tu przesiadywać.

Ktoś powinien napisać doktorat z psychiatrii nt. tego działu.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
miumin
 
Posty: 1442
Dołączył(a): So mar 03, 2012 2:51 pm
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez Kakarottoo » N maja 06, 2012 5:59 pm

miumin napisał(a):Nie znamy takich osób. Sama piszesz, że po pierwszym załapaniu działania kody poszłaś w ciąg 3 mce, a takie rzeczy pierdolisz?
Pozdrawiam.

Jak już do SAM. Tak owszem ja wpadłem ale jak i zdecydowana większość ludzi mimo to nie jest to dowodem iż każdy kto spróbuje opiatów wpadnie w nie po uszy. Zawsze znajdziesz CHOCIAŻBY TĄ JEDNĄ OSOBĘ która NIE WPADŁA! I nie pierdol, że to nie możliwe.
Avatar użytkownika
Kakarottoo
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt cze 28, 2011 9:08 pm
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez idontknow » N maja 06, 2012 6:02 pm

Czcza dyskusja niemająca odzwierciedlenia w życiu - sytuacja, której nie należy brać pod uwagę, gdyż jest to symilarne do niewychodzenia poza podwórko przez podszyte strachem imaginacje o tym, że może nam na czółko spaść meteor, ano bo na Ziemię spadają, jakże nie.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Avatar użytkownika
idontknow
 
Posty: 2213
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 10:01 pm
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez Kuba Powiatowy » N maja 06, 2012 6:06 pm

LucretiaMyReflection napisał(a):Dokładnie, dolcze. Skończ moralizować, bo sama mimo leczenia w monarze - dalej ćpasz. I skończ już z tymi głupimi tłumaczeniami ("bez ciśnień", "tylko na uspokojenie, bo nie kręci mnie to", "tylko dwa razy"), bo fakt jest taki, że dalej zwracasz się do kodeiny w sytuacjach kryzysowych. Patrząc na Twoją postawę z boku - to bardzo razi. Sama jeszcze tego nie widzisz, bo niczego się nie nauczyłaś.

Jednak stanę w obronie dolcze bo nigdzie nie pisała, że już nigdy nie będzie brała, że jest w 100% zaleczona i jest wszystko fajnie. Napisała, że póki co jej nie ciągnie i kontakty z kodeiną są u niej sporadyczne. Po prostu pisze jak jest. Nie widzę u niej ani moralizatorstwa ani pisania, że jest zaleczoną neofitką. dolcze zdaje sobie doskonale sprawę, że przygoda z dragami, w tym opio nie jest zakończona ale jest w tym względzie u niej lepiej niż kilka miesięcy temu kiedy była w ciągu.
Toksyczna chemia z 15 metrów
Avatar użytkownika
Kuba Powiatowy
Kompetentny
Kompetentny
 
Posty: 2234
Dołączył(a): Śr gru 17, 2008 10:19 pm
Lokalizacja: South of Poland
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez Kakarottoo » N maja 06, 2012 6:16 pm

idontknow napisał(a):Czcza dyskusja niemająca odzwierciedlenia w życiu - sytuacja, której nie należy brać pod uwagę, gdyż jest to symilarne do niewychodzenia poza podwórko przez podszyte strachem imaginacje o tym, że może nam na czółko spaść meteor, ano bo na Ziemię spadają, jakże nie.

No co Ty nie powiesz? :D:D:D
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,14-latek-przezyl-cios-meteorytem-pedzacym-48-tys-kmh,wid,11216981,wiadomosc.html?ticaid=1e66a

E: Co byś mnie źle nie zrozumiał. Rozumiem to co chciałeś przekazać. Jasne, że w życiu są sytuacje pewne jak i te o znikomej szansie na zaistnienie jednak nigdy nie można odrzucić danej opcji na 100% pewności :)
Ostatnio edytowano N maja 06, 2012 6:29 pm przez Kakarottoo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Kakarottoo
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt cze 28, 2011 9:08 pm
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez LucretiaMyReflection » N maja 06, 2012 6:29 pm

Oj, Kuba. Nie chce mi się grzebać w postach (ba, kłócić mi się nie chce!), ale mi głównie rzucały się w oczy tego typu:
Wawoj napisał(a):Lepiej sami sobie z tym poradzcie, wtedy bedziecie wiarygodniejsi nieco. ;-)

dolcze napisał(a):@up
ja sobie poradziłam ;-)

Ba, sama kiedyś usłyszałam, że najwyraźniej nie chcę rzucić, bo coś tam jej nie grało w moim zachowaniu. Straszny samozachwyt bije od dolcze od czasu "ukończenia" terapii, podczas kiedy jest tylko na początku drogi i nie zdziwiłabym się, gdyby za kilka miesięcy wróciła do tej samej czarnej dupy, w której znajdowała się jakiś czas temu.

miumin napisał(a):Jak wchodzę w dział morfina/heroina to widzę jakąś powściągliwość, świadomość sytuacji... tutaj - cyrk na kółkach przez większość czasu.
Który lubię, to jasne, nawet na długo przed tknięciem kody lubiłem tu przesiadywać.
Ktoś powinien napisać doktorat z psychiatrii nt. tego działu.
Pozdrawiam.

Też to zauważyłam. Pamiętam, że jak pukałam morfinę i zapuszczałam się w tamte okolice, to wydawały mi się dziwacznie spokojnie i paradoksalnie ogarnięte w porównaniu z Kodeiną. Też lubię ten dział, jest sympatyczny, ale jest coś w tym, co piszesz. Ciekawy mechanizm.
Switched my sulph to AJAX.
Avatar użytkownika
LucretiaMyReflection
Kompetentny
Kompetentny
 
Posty: 943
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 7:22 pm
Lokalizacja: The Black Hole of Calcutta.
Płeć: dziewka

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez angor animi » N maja 06, 2012 6:32 pm

To się nazywa bajka pt. "Mnie to nie dotyczy". Czy czyta to ktoś, kto nigdy sobie jej nie opowiedział?

Niezupełnie. Nie chodzi mi o mówienie tego samemu sobie, ale o to, że są ludzie, którym się udaje. Traktujesz wszystkich jednakowo - another brick in the wall.

No kochana, też podskakiwałem, ale zostałem okrzyczany przez laskę Angora, to sobie dałem spokój. Nie będę się na forum przepychał.

Z tego co wiem, to opieprz dostałeś za mówienie konkretnie o mnie, a nie ogólnie o uzależnieniu. No i to nie jest moja "laska".
This walkman generation in search of sweet sedation, while forests choke under a lever sky and the Exxon birds that will never fly
Avatar użytkownika
angor animi
Kompetentny
Kompetentny
 
Posty: 3461
Dołączył(a): Wt kwi 27, 2010 4:07 am
Lokalizacja: Górna Moria
Płeć: chłopak

Re: Kodeina - wątek ogólny. Vol. II

Postprzez Angela » N maja 06, 2012 6:45 pm

Takie pytanie mam do wszystkich. Czy złe przechowywanie tabletek z kodeiną może powodować, że one nie działają albo działają bardzo słabo? Czy gdybym trzymała taki antidol czy thiocodin poza blistrem przez parę tygodni to by kodeina nie działała? Pytam bo czytałam o tym gdzieś, że właściwości mogą "wywietrzeć" bo dostaje się do nich powietrze.
Angela
 
Posty: 159
Dołączył(a): Pt lut 11, 2011 5:24 pm
Płeć: dziewka

Re: Kodeina - knajpa

Postprzez Kuba Powiatowy » N maja 06, 2012 6:45 pm

@LMR, przy "ja sobie poradziłam" jest emotka " ;-) "- jak dla mnie jest to ironiczny przekaz. dolcze jest moją żoną (no dobra, byłą żoną) ale znam jej styl pisania i wiem, że często pisze z przymrużeniem oka. Znam ją osobiście i wiem, że zdaje sobie z tych wszystkich mechanizmów sprawę, i że wie, że nie jest zaleczona. Jest jednak faktem, że nie jest już w ciągu kodeinowym.
Ostatnio edytowano N maja 06, 2012 6:45 pm przez Kuba Powiatowy, łącznie edytowano 1 raz
Toksyczna chemia z 15 metrów
Avatar użytkownika
Kuba Powiatowy
Kompetentny
Kompetentny
 
Posty: 2234
Dołączył(a): Śr gru 17, 2008 10:19 pm
Lokalizacja: South of Poland
Płeć: chłopak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kodeina

  • Reklama