Witam was drogie ćpaki.
Mam bardzo poważne zadanie do wykonania, a mianowicie przetransportować swoje dupsko z lotniska w Polsce, na lotnisko w Tel Avivie.
Wszystko by było pięknie gdybym leciał sam, niestety dostałem mały prezent w postaci asysty 2 panów z blaszkami na których wybity jest napis MILICJA.
Teraz cała zabawa polega na tym (gdyby była podróż autem, to jeszcze bym z dyszkę zieleniny przykitrał), aby ani na lotnisku się nikt nie przyczepił, ani również żaden z współtowarzyszy podróży nie dowiedział się o moim magicznym plasterku na "grypkę".
Oczywiście, prosiłbym o poważne porady/wskazówki ("naklej se na dupe", "albo na plecy" - możesz odrazu nic nie pisać), bo to sprawa wagi państwowej.
Jeśli przesyłka nie dotrze na miejsce (lub co gorsza pojawią się komplikacje), szykujcie się na koniec świata jeszcze przed gwiazdką...
A no i oczywiście, najlepiej gdyby wypowiedziały się osoby które uczestniczyły w podobnej eskapadzie i udało im się zakończyć ją sukcesem (czyli tam i z powrotem).