Witam

,
Hyperreal ogólnie czytam już parę latek, ostatnio zainteresowałem się fetą i ciśnę ją regularnie dzień w dzień po 3 kreski max. w odstępach nie mniej niż 5h

. Wykładów na jej temat nie potrzebuję bo przeczytałem wszystko co było tylko zamieszczone na H i nie tylko na jej temat.
Więc do rzeczy, kupiłem łape z nowego źródła, koleś obiecał że wypierdala z butów - noi tak jest

ale ciężka sprawa w pakowaniem jej w nocha, jest w formie typowej plasteliny a wciągając mam wrażenie że nos mi zaraz odpadnie a gardło wypali. Mimo typowego bólu jej działanie jest zadowalające. Zwracam się z prośbą do osób z doświadczeniem nt. jak przekształcić fetę w proszek

czytałem 2 tematy nt. mokrej fety ale nie znalazłem tam odpowiedzi która by mnie satysfakcjonowała a pieniążki mi się nie rozmnażają w portfelu aby eksperymentować w parze z ryzykiem. Głównie mi chodzi gdzie ją suszyć aby nie traciła mocy, czy to normalnie wysypać na parapet i rozdrobnić czy to może wsypać do szklanki i postawić na kaloryferze? i oczywiście jak długo czasu powinienem ją trzymać maksymalnie na wolnym powietrzu. Na koniec dodam że muszę wora zawijać w 2 grubsze papiery bo tak jebie że z kieszeni na dupie czuć gryzący intensywny zapach
Pozdrawiam,