Moim skromnym zdaniem za często podlewasz, ja na początku miałem manię podlewania, ziemia była wiecznie mokra, liscie coraz bardziej oklapywały i schnęły (czy cokolwiek sie z nimi dzieją gdy tak czernieją po brzegach). Podlewałem coraz częściej myśląc że ciągle jest za mało, bo wydawało mi się że to w chuj wodnolubna roślinam efekt - łodyga wygieła się do kątu ~90*, liście zaczeły odpadać. Matka mi powiedziała że jak będę tak często podlewał to przegnije, więc przestałem tyle lać, lalem dopiero gdy ziemia była bardzo sucha i roślinka zaczęła powoli odżywać. Teraz czekam aż roślina będzie miała naprawdę sucho (nie na powierzchni, ale i głębiej w ziemii), dopiero wtedy dolewam - roślina zajebiscie się rozrasta, niedługo wrzuce fotkę może.