Subject: Co należy odpowiadać na "skąd masz?"
Pytanie jak w tytule. Daliśmy się złapać z 0.08 g suszu w lufce, wizyta na komisariacie. Zły policjant, dobry policjant. Najlepszy policjant mówi, że "da się tak zrobić, że nic nie będzie, jak powiesz skąd masz". Co należy odpowiedzieć miłemu funkcjonariuszowi, żeby nie sprzedać kolegi albo koleżanki która sprzedała albo udzieliła bez korzyści majątkowych, ale jednocześnie by sprawić wrażenie kooperującej osoby. Tzn. żeby funkcjonariusz nabrał przekonania, że "chcę pomóc, bo chcę żeby nic nie było" a nie "spierdalajcie, gitowcy nie sypią".
Co należy mówić na "skąd masz"? Ja bym się skłaniał ku "kupiłem od typa na rogu na dworcu, którego nie znam, ale mogę wam opisać jak wygląda i gdzie to było", ale czy to jest do łyknięcia i czy nie skończy się użyciem przemocy?
O wypowiedzi proszę tylko osoby w temacie, kozaczków, którzy nie byli nigdy na 24 i ufają że policja nigdy wpierdol nie spuszcza i polecają z uśmiechem wciskać kit - nie pytam.
Co należy mówić na "skąd masz"? Ja bym się skłaniał ku "kupiłem od typa na rogu na dworcu, którego nie znam, ale mogę wam opisać jak wygląda i gdzie to było", ale czy to jest do łyknięcia i czy nie skończy się użyciem przemocy?
O wypowiedzi proszę tylko osoby w temacie, kozaczków, którzy nie byli nigdy na 24 i ufają że policja nigdy wpierdol nie spuszcza i polecają z uśmiechem wciskać kit - nie pytam.
Raczej nie zakładaj się z Bogiem, bo nawet jak wygrasz, to przegrasz.

Show profile
Link to this post