ID 438060
nowy James Bond (wiem, wchuj ambitne kino ale ile mozna pisac o fight club, trainspotting czy fear and loathing in las vegas) jest calkiem w pyte. sadzilem ze bedzie ostre sranie bo ten superśliczny blondyn taki przyjebany i twardy ale okazuje sie ze nie jest bezbłędny jak to zawsze w Bondach bylo, i nikt go nie lubi. no i troche bardziej brutalne te nowe czesci. narazie widzialem tylko Casino Royale ale spoko. aj lajk

Show profile
Link to this post
Ale pare innych zalet tez ma.
Z wyglądu trochę nie pasował, ale ten angielskii akcent, mało niepotrzebnej przemocy.
), taki power ranger, a przeciwnicy jak kitowcy.