Styl: standard | fluid
Not logged in. · Lost password · Register
Forum: Knajpa Filozofia, psychologia, religia RSS
Chrześcijaństwo (Important)

Announcements

2009-05-29, 09:36 by nicze
Subject: Zasady pisania na forum/w dziale Knajpa dla nowych użytkowników
Z uwagi na nagminne łamanie regulaminu przez dotychczasowych użytkowników (zakładanie dodatkowych kont w przypadku blokady poprzedniego) wprowadzamy zasadę - nowi użytkownicy nie mają możliwości pisania w dziale Knajpa.
 
Warunkiem umożliwiającym dostęp do Knajpy jest opublikowanie 20 postów w działach tematycznych forum. Po osiągnięciu docelowej liczby postów, należy zasygnalizować chęć udziału w dyskusjach Knajpy w odpowiednim watku.
2009-05-26, 11:00 by nicze
W ramach usprawnienia działania Knajpy, oraz w skutek pewnej odmienności tego działu od reszty forum, od dnia dzisiejszego zaczyna obowiązywać nowy, po części autonomiczny REGULAMIN KNAJPY. Rewolucji nie ma i nie raczej nie będzie, bo podstawowe zasady pozostały bez zmian. Jednak liczymy, że spisanie pewnych, niespisanych dotąd zasad, pozwoli uniknąć nieporozumień i usprawni nasze działania. Jednocześnie, w razie pytań i wątpliwości w kwestii regulaminu, oraz moderacji knajpy, zapraszamy do dyskusji w wątku DYSKUSJA I UWAGI NA TEMAT MODERACJI.

Z ważniejszych, a nowych zasad, w trosce o ogólnie pojętą estetykę forum oraz tych, których tpsa (i inni providerzy) nie obdarzyli mega-przepustownym łączem, wprowadzony zostaje ZAKAZ wklejania do postów obrazków większych niż 800x600 pikseli. Obrazki takie należy umieszczać w poście w formie miniaturek (thumbnails) - jak to zrobić opisano między innymi TUTAJ.

Przez najbliższe 2 tygodnie moderacja będzie się starała poprawiać, bądź wycinać posty nie spełniające tej zasady. Później można się spodziewać nawet ostrzeżeń, przede wszystkim dla osób, które pomimo próśb i uwag moderacji nie dostosują się do tej zasady.

Do tego ineaugurację przejdzie kilka nowych/starych wątków, wraz z pozostałymi ważnymi wątkami Knajpy opisanych w SPISIE TREŚCI. Oddajemy je w nadziei, że przypadną wam do gustu. Z poważaniem

Administracja & Moderacja Knajpy
Page:  previous  1  2  3  4  5  6 ... 31  32  33  next 
Avatar
Euler (zbanowany użytkownik) (offline) Warnings: 4 #46

Member since Apr 2007 · 1140 posts · male · Location: xyz
Group memberships: Zbanowani użytkownicy
Show profile · Link to this post
In reply to post ID 461028
pokolenie Ł.K.:
Euler:
Mylisz się, wszelkie tradycje mają swoje źródła w czasach pokoju.

np. współczesna, obecna w niektórych państwach tradycja posiadanie w domu kałasznikowa?  albo wywyższania jak Boga króla - zwycięscy? Albo 'tradycja' Mexiców, obmyślona przez wojennego wodza tego ludu, który nakazał spalić kodeksy podbitych plamion i osobiście ustalił nowy porządek świata bóstw?

Dobra dojebałem tu trochę do pieca, mea culpa.

Żadna analogia. Dinozaury czasowo trochę jakby rozminęły sie ludźmi i nie uczestniczyły w kreowaniu ich tożsamości i sposobu życia.
Chodziło mi o podobieństwo między wymieraniem gatunków, a niszczeniem kultur. Na miejsce jednych gatunków pojawiają się nowe, zupełnie jak z kulturami.
O. bardzo ładnie. raptem 80 lat po tym jak szef największego Kościoła chrześcijańskiego był łaskaw mocą uzurpowanej  sobie władzy i posiadanego autorytetu podzielić Nowy Świat między dwa chrześcijanskie europejskie kraje otwierając drogę ludobójstwu i wyniszczeniu kolejnych kultur.,.

Wydaje mi się że i bez traktatu z Tordesillas doszło by do kolonizacji i ludobójstwa w Amerykach, a papież raczej to podpisał żeby Hiszpanie z Portugalczykami nie powyrzynali się między sobą.
Now that I know what is right,
I'll kill them all if I like
I'm a time bomb inside
No one listened to reason,
it's too late and I'm ready to fight
So what? Now I'm ready to fight!
I'm ready to fight!
Avatar
feydewey (zbanowany użytkownik) (offline) Warnings: 5 #47

User title: Kot Schrödingera
Member since Mar 2008 · 3889 posts · · Location: Sweet Harmony.
Group memberships: Zbanowani użytkownicy
Show profile · Link to this post
Wiesz co, w zasadzie to nie boli mnie chrześcijaństwo. Boli mnie hipokryzja. Wpływ kościoła na politykę, na myślenie ludzi, brak tolerancji dla innych wyznań, dla homoseksualizmu, ćpania; to, że dla wielu ludzi bardzo trudno byłoby powiedzieć na rodzinnym obiedzie "nie wierzę w Boga i wcale mnie to nie interesuje", mimo że mało osób chodzi do kościoła. To, że dewoty które miały nieślubne dzieci plują, gdy widzą dziewczynę w miniówce.

To jest dla mnie nienormalne.
tolerancja do czegokolwiek jest jeszcze gorsza od nietolerancji, bo polega na "przecierpieniu", tłumieniu siebie i swojego zdania -tolerancja to wytarte, rzucane bezmyślnie słowo. Prędzej akceptacja, nie tolerancja, ćpania, homoseksualizmu, etc

Dalej, to co "dla Ciebie" jest nienormalne, dla innych jest normalne. normalność jest względna, a narzucanie swojej normalności innym zwykle kończy się konfliktem.

Poza tym większość ludzi na ziemi działa na tych samych mechanizmach, co Kościół, tyle, że mają inne punkty odniesienia, targety, i inne nazwy tego, co robią. Źdźbło w cudzym, belki we własnym.
Kościół to tylko jedna z organizacji zajmująca się manipulowaniem ludźmi -ale większość tylko rzuca puste, przechwycone od kogoś hasła (kościół ogłupia! księża kradną kase! blebleble!) Człowiek wychodzi z zaprogramowania kościelnego i wpada w zaprogramowanie ateistyczne, zbuntowane etc etc 
Kościół i wiara może być też pretekstem, uzasadnieniem do czynienia czegoś np we własnym interesie, księża to tacy sami ludzie jak my, korzystają z tego co mają. 
Rzygam już tymi samymi, nużącymi atakami w Kościół - ludzie nie wychodzą poza stały repertuar "miażdżących argumentów", pomijając wiele innych, ciekawszych. Także mamy płytkich chrześcijan i płytkich ateistów/zbuntowanych, którzy rzucają się tymi samymi argumentami. Istnieją jednak ludzie, którzy wyłamali się poza te formy i podeszli do chrześcijaństwa inaczej, i odkryli dużo więcej.

Moim zdaniem większość religii mówi o tym samym. Kwestia, co ludzie z wiarą robią, jak ją interpretują, to już ich sprawa.

Chrześcijaństwo to wiara, że kosmiczny, żydowski zombie, który był własnym ojcem może sprawić, że będziesz żył wiecznie, jeżeli symbolicznie będziesz jadł jego ciało i telepatycznie uznasz go za swojego pana, by mógł zdjąć z ciebie złą siłę, która jest w każdym człowieku ponieważ gadający wąż przekonał kobietę zrobioną z żebra do zjedzenia jabłka z magicznego drzewa.
Jeżeli ktoś rozumie te przypowieści dosłownie, to jest totalnym IDIOTĄ. Zarówno po stronie chrześcijańskiej jak i antychrześcijańskiej. Mędrcy wschodu, sufi, taoiści, cała masa myślicieli tworzy pełno metafor zawartych w różnych historyjkach (np o mulle nasrudinie) co nie znaczy, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, kubek w kubek, jak pisze w Mondrej Ksiendze.

Nie pomyśleliście nigdy np o tym, że drzewo poznania dobra i zła spowodowało, że ludzie zaczeli oceniać, wartościować wszystko na dobre i złe? I właśnie to było powodem wygrania z "raju" jakim było życie pozbawione złego i dobrego? Nic nie jest ani złe, ani dobre

Najmniejsze jednak rozróżnienie
dzieli nieskończenie Niebo i Ziemię.
Jeśli chcesz ujrzeć Prawdę,
nie bądź za, ani przeciw.
Ciągła walka dobra i zła
jest chorobą umysłu.

Nie trwaj dłużej w rozdwojeniu,
unikaj sporów, co dobre i co złe.
Jeśli choć ślad po nich pozostanie,
umysł zagubi się we mgle.
Wszelka dwoistość wynika z Jednego,
nie próbuj go jednak uchwycić.
Gdy umysł trwa nieruchomy
nic go nie poruszy.
Co go dotknąć nie może,
to nie istnieje.

Rzeczy się jawią za sprawą umysłu,
za sprawą rzeczy umysł się pojawia.
Uchwyć ich względność.
Jej źródłem jest Pustka.
W Pustce nie są dwoma,
każde w sobie zawiera wszystko.
Gdy nie osądzasz, co dobre, a co złe,
znikają wszelkie wątpliwości.
Myśli i zjawiska są subtelną grą przestrzeni.
 
JUTRO ZAKŁADAM SEKTĘ!
Avatar
pokolenie Ł.K. (moderator) (offline) Warnings: 1 #48
User title: Waran
Member since Feb 2007 · 1512 posts ·
Group memberships: Moderatorzy for Trypt/Fenet/Ketony/Koka, Moderatorzy forum Magiczny Ogród, Użytkownicy, Wszyscy moderatorzy
Show profile · Link to this post
In reply to post #46
@Euler, może i racja co do tego ostatniego, z zastrzeżeniem, że o ile kolonizacja, zniewalanie i eksterminacja miały raczej pobudki 'praktyczne' , to już samo niszczenie tak zabytków jak żywych ośrodków/nośników wiedzy i kultury było inspirowane ewidentnie pobudkami religijnymi.Generalnie chrześcijeństwo w skali mikro,indywidualnej oceniam inaczej niż chrześcijaństwo jako inspirację zdarzeń historycznych. Na pewno na dzień dzisiejszy wolałbym mieszkać wśród szczerych Chrześcijan niż szczerych Konsumentów. Wolę widzieć ludzi przekazujących sobie znak pokoju (choćby spode łba...) zgromadzonych  w świątyni, wobec szerokiego auytorium nadajacych imię swojemu dziecku (choćby po wyjściu z kościoła nie bardzo pamiętali,jak nazywa się nowy członek ich wspólnoty parafialnej...), idących wspólnie w procesji czy pielgrzymce i przynajmniej słuchających czasem o miłosierdziu i szacunku, niż wysiadujących w izolacji przy prywatnych 'oknach na świat' - ekranach telewizorów czy komputerów, stronach gazet. Tak jakoś mniej więcej.
Tak gorący, a zarazem tak zimny, że nikt nie umiałby powiedzieć, czy dotyk oddziałowej mrozi go, czy parzy.
Avatar
gynoid (offline) #49

User title: Zasmutator z dupą i cyckami
Member since Aug 2007 · 2199 posts · female
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
In reply to post ID 460844
waszmosc:
Nie ma wątpliwości, że chrzest polski był decyzją wyłącznie polityczną. Strach i polityka, to są te twoje korzenie?

Łudzisz się, że Twoje korzenie sięgają aż tak głęboko?
Gdyby nie chrześcijaństwo w naszym kraju z pewnością byłbyś innym człowiekiem. Możesz się go wyprzeć, negować, ale wciąż w ten sposób się na nim opierasz. W pewien sposób wpłynęło na to, jakim jesteś teraz człowiekiem i wciąż w Tobie siedzi.
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby pokrzywdzone przez los."
Oscar Wilde
Avatar
John Stuart Mill (offline) #50

Member since Aug 2008 · 1114 posts ·
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
gynoid:
waszmosc:
Nie ma wątpliwości, że chrzest polski był decyzją wyłącznie polityczną. Strach i polityka, to są te twoje korzenie?

Łudzisz się, że Twoje korzenie sięgają aż tak głęboko?
Gdyby nie chrześcijaństwo w naszym kraju z pewnością byłbyś innym człowiekiem. Możesz się go wyprzeć, negować, ale wciąż w ten sposób się na nim opierasz. W pewien sposób wpłynęło na to, jakim jesteś teraz człowiekiem i wciąż w Tobie siedzi.

Mozesz to rozwinac?

Co sądzicie o tej stronie: http://ja.gram.pl/Mogrim dla mnie koleś jest nieźle przyjebany a biedak nic nie ćpa.
,,O nierządne królestwo i zginienia bliskie
Gdzie ani prawa ważą ,ani sprawiedliwość
Ma miejsce ,ale wszystko złotem kupić trzeba"
J.Kochanowski
Avatar
Córka Bafometa (offline) #51

User title: ;]
Member since Oct 2006 · 491 posts · female · Location: Świętokrzyskie
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
W pewien sposób wpłynęło na to, jakim jesteś teraz człowiekiem i wciąż w Tobie siedzi.

A jakbyśmy byli innymi ludźmi niż jesteśmy, to odrazu znaczy, ze gorszymi?
Zalezy jeszcze jakie normy byśmy przyjeli.
Avatar
feydewey (zbanowany użytkownik) (offline) Warnings: 5 #52

User title: Kot Schrödingera
Member since Mar 2008 · 3889 posts · · Location: Sweet Harmony.
Group memberships: Zbanowani użytkownicy
Show profile · Link to this post
ani gorszymi, ani lepszymi, po prostu innymi. w każdym razie napewno nie "sobą" - a większość ludzi najwyżej stawia swoje ego
Myśli i zjawiska są subtelną grą przestrzeni.
 
JUTRO ZAKŁADAM SEKTĘ!
Avatar
gynoid (offline) #53

User title: Zasmutator z dupą i cyckami
Member since Aug 2007 · 2199 posts · female
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
In reply to post #50
John Stuart Mill:
Mozesz to rozwinac?

Yyy, nie chce mi się za bardzo  ;-)
Ale powiem tak - któryś z myślicieli (nie wiem który, nie przypomnę sobie, bo jestem leniem i nie przeczytałam tego co napisał) twierdzi, że kultura, w której żyjemy, od samego początku nas kształtuje, przenika nasze osobowości i pozostaje w nas w pewien sposób do końca życia. Jak ktoś wie o kogo mi chodzi, to niech powie  ^_^

To, że np. nie uważasz się za chrześcijanina, a nawet Twoja rodzina nie praktykowała tej religii, wcale nie oznacza, że nie jesteś w pewien sposób pod wpływem nauk chrześcijańskich, gdyż żyjesz w Polsce - kraju przenikniętym chrześcijaństwem (w mediach, w szkole, wśród sąsiadów itd.). Z niektórych wpływów chrześcijaństwa na Twój sposób myślenia nawet nie zdajesz sobie sprawy. Jak bardzo byś od niego nie uciekał, ono wciąż w Tobie pozostaje w pewien sposób.

Jako przykład podam seks - nasze społeczeństwo seks uważa za coś brudnego, złego, wstydliwego itd. (oczywiście teraz w mniejszym stopniu, niż dawniej); prostytucja jest, w oczach większości osób, już ostatnim stopniem do piekła. Natomiast istnieją/istniały na świecie społeczeństwa czy religie, w których np. kobieta, chcąca być dobrą żoną i matką, musiała choć raz w życiu oddać się za pieniądze jakiemuś mężczyźnie. Dla większości osób w naszym kraju, m.in. z powodu działań Kościoła, jest to nie do zaakceptowania albo przynajmniej budzi głębokie zdziwienie.

Druga sprawa - pamiętaj, że zaprzeczając czy odcinając się od czegoś, wciąż się na tym opierasz - ludzie przeczący np. teorii psychoanalizy, tak naprawdę budują swoje teorie na teoriach psychoanalizy, mimo, iż im zaprzeczają. Każda kolejna epoka literacka była zaprzeczeniem poprzedniej, jednak wciąż się na niej opierała. Po prostu nic nie może istnieć ot tak, samoistnie, nie opierając się na niczym, nie będąc pod wpływem niczego.
Nie wiem czy dobrze wyjaśniłam. Jakby ktoś mi przypomniał o czyją teorię mi chodzi, to byłoby git.
Chciałam jak najkrócej, a wyszło jak zawsze  :-/

Córka Bafometa:
A jakbyśmy byli innymi ludźmi niż jesteśmy, to odrazu znaczy, ze gorszymi?
Zalezy jeszcze jakie normy byśmy przyjeli.

A czy ja coś takiego napisałam? Bylibyśmy po prostu innymi ludźmi z trochę innym systemem wartości i trochę inaczej ukształtowanymi. Tyle.
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby pokrzywdzone przez los."
Oscar Wilde
Avatar
John Stuart Mill (offline) #54

Member since Aug 2008 · 1114 posts ·
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
No dobra gynoid, ale przez Chrześcijaństwo rozumiesz zasady moralne itp, czy po prostu wiarę w pana czisusa, zmartwychwstaie itp? Chrześcijaństwo opiera się na zasadach dobra, wspólczucia i miłości. To trafia do ludzi i jest uniwersalne. Chrześcijaństwo pokrywa sie mniej więcej z tym jak każdy z nas chciałby widzieć świat -miłość, ppkój itp. Chrześcijaństwo podpina się do zasad moralnych i chce przez to powiedzieć, że jest jedną słuszną religia. Owszem moze założenia są dobre, ale praktyka już nie bardzo. To nie Chrześcijaństwo mowi mi co jest dobre a co złe,a rozum. Bez religi także byhm byl takim człowiekiem jeżeli byłbym wychowany przez tych samych ludzi, w tym samym społeczeństwie i przez tych samyuch rodziców. Wątpię, by istniała religia nakazujaca szukiwać, kraść, bić się itp. Tak to widzę, ale nie wiem czy Cie zrozumiałem ;)
,,O nierządne królestwo i zginienia bliskie
Gdzie ani prawa ważą ,ani sprawiedliwość
Ma miejsce ,ale wszystko złotem kupić trzeba"
J.Kochanowski
Avatar
gynoid (offline) #55

User title: Zasmutator z dupą i cyckami
Member since Aug 2007 · 2199 posts · female
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Mam na myśli to chrześcijaństwo, jakie mamy w Polsce - jakie widzimy w szkole, w kościele, w domu. Pewnych zasad się przestrzega, innych nie.

Gdyby nie chrześcijaństwo niekoniecznie byłbyś tym samym człowiekiem, którym jesteś. Dekalog, chcąc nie chcąc, to taki pierwszy kodeks karny, którego się uczysz. Nie zabijaj, bo Pan Bóg to zobaczy, i po śmierci będziesz się smażył w piekle. Nawet jeśli wychowałeś się w niechrześcijańskiej rodzinie, ale w Polsce, to wciąż jesteś otoczony kulturą chrześcijańską. Twoi rodzice nie są kanibalami, Ty nie musisz dowieźć swojej męskości zabijając kogoś z wrogiego plemienia itd. (to takie przejaskrawione przykłady, ale one najlepiej pokazują, że ogromny wpływ na nasz sposób myślenia, postrzegania świata i system wartości ma miejsce, w którym się wychowujemy).

Ty, gdybyś urodził się w innej rodzinie, na innym kontynencie z pewnością nie miałbyś tego samego systemu wartości. Inaczej patrzyłbyś na śmierć, na rodziców, na seks, na siebie.
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby pokrzywdzone przez los."
Oscar Wilde
Avatar
Massta (offline) #56

Member since Jun 2007 · 184 posts · male
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Chrześcijaństwo to piękna wiara i chyba najlepsza z Religi. Namawia do dobra i pomocy innym. Nie ma tam nic, co miało by zaszkodzić innemu człowiekowi, nawet wrogowi.
Ma piękna tradycje i znakomite historie ( Biblie ). Jest to także bardzo rodzinna wiara...

Sam czuje się chrześcijaninem. Wierze również głęboko w Boga. Mimo to nie uczęszczam do kościoła już ponad 3 lata. I nie czuje się z tego powodu źle.
Ja wziąłem sobie chrześcijaństwo inaczej do siebie, po prostu jestem dobrym człowiekiem  :blush:
człowieku jeśli masz w sobie choć troszkę zła i nadal czujesz się święty bo chodzisz do kościoła - Pierdolnij się w czoło  :wall:  ! i naprawde lepiej przestań wogole w coś wierzyć ( a to juz porażka )

JA WAM OSOBISCIE POWIEM TAK. JESTEM PRZEKONANY NA 100% ZE ISTNIEJE BOG OJCIEC I ZYCIE PO SMIERCI

Trzeba w cos wierzyc

gynoid bardzo dobrze mowisz! jestem z toba dziewczyno  %-D
This post was edited on 2009-02-03, 00:24 by Massta.
Avatar
feydewey (zbanowany użytkownik) (offline) Warnings: 5 #57

User title: Kot Schrödingera
Member since Mar 2008 · 3889 posts · · Location: Sweet Harmony.
Group memberships: Zbanowani użytkownicy
Show profile · Link to this post
Subject: opium dla mas
Trzeba w cos wierzyc
Wiara to śmierć inteligencji.   

człowieku jeśli masz w sobie choć troszkę zła i nadal czujesz się święty bo chodzisz do kościoła - Pierdolnij się w czoło  :wall:  ! i naprawde lepiej przestań wogole w coś wierzyć ( a to juz porażka )
No no, wychodzi ta chrześcijańska, pełna miłości postawa, i podświadoma chęć narzucania innym swojego.
Idąc tym tropem każdy ma w sobie zło, także Ci wszyscy chrześcijańscy idole, bezmyślnie czczeni przez katolików. Biedny Jezus, tyle mądrości powiedział ludziom, a oni wszystko spartaczyli.
Namawia do dobra i pomocy innym.
wręcz zmusza! Człowiek nie wie, czemu nie może czynić "dobra", czy pomagać - po prostu mówi się mu NIE WOLNO, i tyle, jak dziecku. Dodajmy do tego szantażowanie piekłem i potępieniem boskim. Nie funkcjonuje to na zasadzie zrozumienia, ale wchłaniania, taka religia.
Ma piękna tradycje i znakomite historie ( Biblie )
W większości zapożyczone lub zerżnięte od innych religii i tradycji, z lekką zmianą szczegółów. Ale te inne tradycje przynajmniej nie interpretowały takiego ukrzyżowania, lub genesis dosłownie, porażka.

( a to juz porażka )
porażką jest nie wierzyć w nic? A po co trzeba w coś wierzyć? Wiara to pójście na łatwiznę. Wiara w cokolwiek jest porażką - większość religii jest porażką.
Chrześcijaństwo to piękna wiara i chyba najlepsza z Religi
Co w niej pięknego? Założenia? ha, założenia zawsze są piękne, gorzej z praktyką. Moim zdaniem większość ludzi zostaje chrześcijanami ponieważ nie zapoznaje się z innymi religiami/filozofiami. W Polsce chrześcijaństwo to religia kultury masowej (nawiązując do tematu w kulturze) 

JESTEM PRZEKONANY NA 100% ZE ISTNIEJE BOG OJCIEC I ZYCIE PO SMIERCI
Zaprzeczasz sam sobie. Ty "wierzysz", nie możesz być przekonany, nie doświadczyłeś empirycznie boga. Pewność w istnieniu boga to ukoronowanie ciężkiej pracy indoktrynacyjnej wszystkich księży, katechetów, dewotów. Dobrze się spisali, zaprogramowali Cię do końca, nie pozostawili śladu wątpliwości.
Dlatego właśnie chrześcijaństwo stawia na wiarę - posłuszny wierzący ma "pewność" i nie rozwija się duchowo, nie idzie dalej, wpada w letarg, rytualizm - przestaje istnieć. I to właśnie największa zbrodnia większości religii. 

Nie zabijaj, bo Pan Bóg to zobaczy, i po śmierci będziesz się smażył w piekle
Operowanie na zasadzie strachu tworzy społeczeństwo pełne strachu, ergo - pozbawione miłości. Kościół przejął system nagród i kar, tworzy pragnienie nagrody, strach przed karą. Człowiek powstrzymuje się od "zła" nie z miłości, lecz ze strachu. A niby chrześcijanie tyle mówią o miłości (opartej na strachu). Bzdura, hipokryzja. 

Nie zabijaj, bo Pan Bóg to zobaczy, i po śmierci będziesz się smażył w piekle. Nawet jeśli wychowałeś się w niechrześcijańskiej rodzinie, ale w Polsce, to wciąż jesteś otoczony kulturą chrześcijańską. Twoi rodzice nie są kanibalami, Ty nie musisz dowieźć swojej męskości zabijając kogoś z wrogiego plemienia itd. (to takie przejaskrawione przykłady, ale one najlepiej pokazują, że ogromny wpływ na nasz sposób myślenia, postrzegania świata i system wartości ma miejsce, w którym się wychowujemy).
Nawet niektóre kultury plemienne mają wyżej rozwiniętą świadomość od chrześcijan (pewnie dlatego chrześcijanie wymordowali setki uduchowionych szczepów). Gorszy jest chyba tylko islam, bo islam nie kryje się z rządzą kontroli, fanatyzmem i brakiem własnych wniosków. Katolicyzm bardziej "subtelnie" narzuca i programuje niż islam, co nie znaczy, że skuteczność jest mniejsza.

Osho stwierdził, że cokolwiek zrobi chrześcijanin, popełnia "grzech" - nie jest w stanie czynić dobra. Coś w tym jest.
Myśli i zjawiska są subtelną grą przestrzeni.
 
JUTRO ZAKŁADAM SEKTĘ!
Avatar
Lechu44 (offline) #58

Member since May 2007 · 213 posts ·
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
feydewey:
Trzeba w cos wierzyc
Wiara to śmierć inteligencji.   



No nie, kolejny który nie wierzy w Boga tylko dlatego że chce myśleć inaczej niż wszyscy. Czemu nie chcesz połączyć nauki z religią, czemu od wieków naukowcy nie łączą nauki z religią. To proste. Naukowcem zostaje człowiek z góry sceptyczny lub człowiek który nie lubi mieć nad sobą szefów, przez co naukowcy na siłe odrzucają religię i zajmują się samą nauką. Tak naprawde mówienie ateisty "że nie ma boga" bierze się z cech jego charakteru, nie z dowodów.Tak naprawde żaden z żyjących ludzi na świecie nie ma dowodu że Boga nie ma. Dlatego moge śmiało napisać że jest 50% szans na to że Bóg istnieje i 50% że nie istnieje. I jeżeli ktoś twierdzi że na stówe Boga nie ma, to jest poprostu głupcem, musi przynajmniej w 1% zakładać że ktoś musi tam być, bo inaczej będzie się kierował w wierze swoją osobowością, nie dowodami.

[Misku - zaraz sie pogniewamy - chcesz dyskutowac, trzymaj nerwy na wodzy]
This post was edited on 2009-02-03, 07:08 by nicze.
Avatar
PrezesSkt (offline) #59

Member since Mar 2007 · 594 posts · male
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Wierze w Boga ale nie wierze/uznaje kościoła .
Moją wiarą jest Nauka.
Oddam GRZYBY w dobre ręce!!!!! (W następnym sezonie)
Oddam ręce za dobre grzyby!!!!
Grzyby oddajcie moje ręce!!!
Psylocybinowa podróż z za szyby!!
JA i ja jako dwa odmienne stany!
This post was edited on 2009-02-03, 11:07 by PrezesSkt.
Avatar
nicze (administrator) (offline) #60
Member since Feb 2006 · 1511 posts · male · Location: Jesenik
Group memberships: Administratorzy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
In reply to post #58
Lechu44:
I jeżeli ktoś twierdzi że na stówe Boga nie ma, to jest poprostu głupcem, musi przynajmniej w 1% zakładać że ktoś musi tam być, bo inaczej będzie się kierował w wierze swoją osobowością, nie dowodami.

I jeżeli ktoś twierdzi że na stówe Bog jest, to jest poprostu głupcem.
Szalom.
Close Smaller – Larger + Reply to this post:
Verification code: VeriCode Please note the verification code from the picture into the text field next to it.
Smileys: :-) ;-) :cheesy: :-D :-p ^_^ :blush: :cool: :rolleyes: :*) :huh: :-/ <_< :-( :'( :#: :scared: 8-( :nuts: :-O :) ;) :( :D :o) :/ ;( :'-( :kotz: :-| :-I :motz: :finger: :heart: :listen: :wall: :moody: :zzz: :mellow: :gun: %-D ;] :diabolic: :emo: :nolove: :yay: :retarded: :blush:
Special characters:
Page:  previous  1  2  3  4  5  6 ... 31  32  33  next 
Go to forum
© hyperreal.info 1996-2009 / Zapisz się koniecznie na prenumeratę dwutygodnika hyperreala HEJ!
Current time: 2010-02-09, 11:49:48 (UTC +01:00)