In reply to post ID 391230
moze ktos mi doradzi w koncu bo mam juz dosc mojego psychiatry !uparł sie ze mam fobie spoleczne i przepisuje mi po kolei rozne antydepresanty.pierw byl moklar pozniej wenflaksyna a teraz paroxetin.zaden z tych lekow mi nie pomogl a odstawianie ich bylo przejebane.
jak wiadomo antydepresanty dzialaja bardziej stymulujaco a to jest dla mnie zabójstwo (po glupiej kawie mam takie lęki ze ho!)
sam sadze ze nie mam fobii spolecznych tylko jakas straszna,przejebana nerwice !samych ludzi sie nie boje tylko mam problem z nawiazywaniem kontaktow z nimi i strasznie sie denerwuję. mysle ze to jest jednak cos innego niz F.S. i zaden antydepresanty mi nie pomoze ,benzodiazepinki to tak po nich sie czuje jak normalny czlowiek heh ale niestety one nie nadaja sie do dlugotrwalego leczenia a z reszta i tak juz mam na nie taka tolerancje ze dopiero 8 mg alprazolamu mi troche pomaga...
jak wiadomo antydepresanty dzialaja bardziej stymulujaco a to jest dla mnie zabójstwo (po glupiej kawie mam takie lęki ze ho!)
sam sadze ze nie mam fobii spolecznych tylko jakas straszna,przejebana nerwice !samych ludzi sie nie boje tylko mam problem z nawiazywaniem kontaktow z nimi i strasznie sie denerwuję. mysle ze to jest jednak cos innego niz F.S. i zaden antydepresanty mi nie pomoze ,benzodiazepinki to tak po nich sie czuje jak normalny czlowiek heh ale niestety one nie nadaja sie do dlugotrwalego leczenia a z reszta i tak juz mam na nie taka tolerancje ze dopiero 8 mg alprazolamu mi troche pomaga...
![Rozmowy [h]yperreala](unb_lib/designs/modern/img/logo1112la7.jpg)
Show profile
Link to this post


chyba znow musze isc po psychotropy jakies